Oblany test kadry U-21 w Krakowie. Wiele do poprawy przed Euro

Po faulu T. Kędziory Włosi mieli rzut karny fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Polacy przegrali z Włochami 1:2 w meczu towarzyskim dwóch finalistów czerwcowych ME do lat 21. 6027 kibiców nie oglądało wielkiego widowiska – nasza kadra ma wiele do poprawy, a przed trenerem kilka nieprzespanych nocy, bo jego drużyna ma problem z bramkarzami.

Włosi wrócą na mecze grupowe Euro

Spotkanie przy Kałuży dla obu reprezentacji było jednym z ostatnich testów przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy U-21, które w Polsce odbędą się od 16 do 30 czerwca. Włosi do Krakowa wrócą na dwa mecze grupowe, a Polacy mogą tu zagrać najwcześniej w półfinale. Podopieczni Marcina Dorny spotkania pierwszej fazy mają zaplanowane w Lubinie i Kielcach.

We włoskiej kadrze na mecz z Polakami nie znalazło się wielu piłkarzy, którzy za trzy miesiące przyjadą do Polski walczyć o mistrzostwo Europy. Na boisku zaprezentowało się jednak kilku ciekawych zawodników – choćby Federico Chiesa, syn znanego Enrico, czy Domenic Berardi, który był w kadrze Juventusu, gra w Sassuolo, ale interesuje się nim Inter. Mimo osłabienia, Włosi dłuższymi momentami lepiej panowali nad piłką i grali płynniej na grząskim boisku.

Błysk Kapustki

Marcin Dorna, trener Polaków, w pierwszym składzie wystawił aż siedmiu zawodników z ekstraklasy i jednego z pierwszej ligi. Od początku grał Paweł Jaroszyński z Cracovii (spisywał się nieźle, ale już w pierwszej połowie zobaczył żółtą kartkę), a jego klubowy kolega z ataku – Krzysztof Piątek, pojawił się na końcówkę. Szansę otrzymali również były pomocnik Pasów – Bartosz Kapustka i napastnik Wisły – Mariusz Stępiński.

Kapustka długo nie zachwycał, było widać, że nie gra w klubie. Pod koniec pierwszej połowy świetnie pograł jednak piłką z Dawidem Kownackim i zaliczył asystę przy golu napastnika Lecha Poznań. Polacy musieli odrabiać straty, bo Jakuba Wrąbla wcześniej pokonał Lorenzo Pellegrini. Bramkarz pierwszoligowej Olimpii Grudziądz mógł w tej sytuacji zrobić więcej. Po uderzeniu Włocha piłka przełamała Wrąblowi palce i po łysej murawie wturlała się siatki.

Największy problem Dorny?

W przerwie trener Dorna nie zrobił zmian, ale szybko zmienił się wynik. Po krótko rozegranym rzucie wolnym na uderzenie z dystansu zdecydował się kapitan przyjezdnych – Marco Benassi. Mocno uderzona piłka skozłowała przed naszym bramkarzem i Włosi znów prowadzili. Wydaje się, że bramkarz znów mógł zrobić więcej, a przed czerwcowym Euro selekcjoner na pewno będzie miał spory ból głowy, kogo wstawić między słupki. W naszej kadrze nie ma zdecydowanego lidera na tej pozycji.

Szczęście naszemu bramkarzowi dopisało w 63. minucie. Po faulu Tomasza Kędziory (bardzo słaby występ), goście mieli rzut karny, ale nie podwyższyli prowadzenia – Alberto Cerri strzelił w słupek.

Mecz na stadionie przy ulicy Kałuży oglądało 6027 kibiców. W poniedziałek Polacy zagrają sparing z Czechami, z innym finalistą Euro U-21. Mecz odbędzie się w Kielcach.

Polska U-21 – Włochy U-21 1:2 (1:1)

Bramki: Kownacki (42.) – Pellegrini (29.), Benassi (50.).

Polska: Wrąbel – Kędziora, Bednarek, Dawidowicz, Jaroszyński – Murawski, Kubicki (52. Frankowski) – Kownacki (68. Buksa), Lipski (81. Niezgoda), Kapustka – Stępiński (81. Piątek ).

Włochy: Gollini – Calabria (61. Mandragora), Ferrari, Biraschi, Barreca(73. Masina) – Cataldi  (61. Locatelli)– Benassi, Pellegrini (85. Grassi) – Berardi (61. Ricci), Cerdi (73. Favilli), Chiesa (46. Di Francesco).

Żółte kartki: Jaroszyński, Kędziora – Biraschi, Mandragora, Masina.

Sędziował Markus Hameter (Austria).

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Piłka nożna

Sporty halowe

Hokej

Fitness i zdrowie

Bieganie

Inne